7 września 2012

Nacinane ziemniaki

Uwielbiam pieczone ziemniaki i zawsze staram się wymyślać,podglądać i robić ich "różne" wersje.
Dziś ponacinane ziemniaki,smarowane aromatycznym masełkiem.
Mozna je jeść jako samodzielne danie lub jako dodatek do mięsa lub ryby.



Nacinane ziemniaki

  • Kilka dużych ,umytych ziemniaków
  • 100 g masła
  • sól,pieprz,słodka papryka,czosnek granulowany,suszone chilli
Ziemniaki dokładnie myjemy,osuszamy i nacinamy jak najgłębiej.
W rondelku rozpuszczamy masło,dodajemy do niego przyprawy i smarujemy nim ziemniaki.
Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni i pieczemy ziemniaki ok 1h 20 min co jakiś czas smarując je jeszcze przygotowanym wczesniej masłem.
Smacznego!

20 komentarzy:

  1. Też uwielbiam pieczone, chili sobie odpuszczę, ale może za to ciut twarożku ;)?

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jadłam z kwaśną śmietanką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna się do nich zabieram :) Wyglądają wspaniale i zapewne są przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super pomysł na efektowne ziemniaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czekają w kolejce aż je zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekłaś pod jakimś przykryciem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie :) ale bez grzalki gornej - tylko termoobieg.

      Usuń
  7. pyszne żonko moja :) ja to mam sie fajnie bo 1 wszystkiego probuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. że są pyszne to sie domyślam, ale że bardzo ładne to wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pyszne są - kiedyś mogłam je jeść codziennie - aż się przejadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. zrobiłaś mi smaka, uwielbiam takie ziemniaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to jest jedna z rzeczy ktora wciąż czeka w kolejce do zrobienia. cudne ziemniaczki.

    OdpowiedzUsuń
  12. robię podobne - ale bez chilli :D są przepyszne, a Twoje wyglądają pięknie na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam je! są tak pysznie maślane

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie wyglądają:) kiedyś jadłam podobne.. faszerowane serem białym, szczypiorkiem z kawałkiem masła..mm:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jesli zostawisz tu ślad po sobie :)